czwartek, 3 stycznia 2019

Dziękuję.



Rano zadałam sobie ten trud i policzyłam napływające od wczoraj do mnie wiadomości na skrzynkę pocztową. Każda z nich zaczynała się pytaniem ,,Pani Kazimiero, co się stało, że pani wkleiła takie smutne zdjęcie?”. Wkleiłam go spontanicznie, nie zastanawiałam się nad tym.
Ale najfajniejsze w tym wszystkim były Wasze pocieszenia.
Dziękuję Wam za troskę, nie spodziewałam się, że tak dużo osób zareaguje na zdjęcie i napisze tyle miłych słów płynących z serca.

środa, 2 stycznia 2019

Odpowiedź na pytanie.



Bardzo dużo pytań przychodzi na moją skrzynkę pocztową. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie.
Na początku zaznaczę, żebyście mi nie wierzyli, tylko sprawdzili na sobie czy to działa.
1.      Jak przebaczyć osobom, które nas skrzywdziły?
Napisałam o tym ostatnio post. Każdy z nas jest inny i inaczej reaguje na dane wydarzenia.
Patrzymy na życie wycinkowo, to co wywołało najsilniejsze emocje i często się powtarzało kodujemy w podświadomości. 
Podam przykład. Moja mama mnie nie kochała, bo nigdy mnie nie pochwaliła, nie przytulała i często mnie karała za błahe przewinienia.
Pamiętasz tylko te przykre wydarzenia i skupiasz się na nich. A teraz zastanów się ile dobrych rzeczy mama dla ciebie zrobiła.
Jeżeli to nie pomoże ci przebaczyć drąż nadal temat poszerzając swój światopogląd.
Szukaj książek i blogów,  w których autorzy piszą o wybaczeniu. Pytaj osoby, które ze sobą pracują nad wybaczeniem.
Ja nie mogłam wybaczyć rodzicom przez kilkanaście lat, pomimo stosowania różnych technik. Myślę, że moja świadomość i  podświadomość nie była na tyle gotowa, aby całkowicie przebaczyć.
Dopiero prawa rodu Hellingera rozwiązała problem przebaczenia. Poczułam gorąco i falę miłości do rodziców , już wiedziałam, że żal i złość pękły i nastąpiło ---prawdziwe wybaczenie, nie sztuczne wmawianie sobie.
 Przez kilka dni czułam się źle, bo świadomość i podświadomość musiały przyjąć to do wiadomości, musiały się ułożyć. Odczuwałam słabość, ból w różnych częściach organizmu, zmęczenie i obniżenie nastroju .Nad tymi odczuciami górował spokój wewnętrzny i poczucie wolności. Po dwóch tygodniach odczuwałam lekkość w ciele, tak jakbym porzuciła niepotrzebny balast, poczułam się kochana, silna wewnętrznie i zadowolona.
Dlaczego wybaczenie jest takie ważne?
Jeżeli mamy do kogoś złość, zawsze towarzyszą temu przykre uczucia: żal, gniew, poczucie krzywdy, zranienie, odrzucenie.
Uczuciom tym towarzyszą niemiłe emocje, które wywołują stres, a ten z kolei sprawia, że w naszym organizmie pojawia się napięcie, dlatego odczuwamy dyskomfort ciała.
Gdy pozbędziemy się napięcia do narządów dopływa więcej  tlenu, zachodzą prawidłowe reakcje biochemiczne i narządy zaczynają pracować poprawnie. Pozbywamy się choroby.
Poszerzcie swoje horyzonty, przeczytajcie o totalnej biologii.
Sprawcie na sobie, czy to działa.
Opowiem wam o swojej babci, która przeżyła 94 lata i znajomej, która ma 96 lat.
Te dwie kobiety łączyło podobne podejście do życia. Pytałam je aby opowiedziały mi o wojnie, którą przeżyły. Każda z nich skupiła się na miłych wspomnieniach, pominęły przykre i  tragiczne wydarzenia.
Moja babcia mieszkała z trojgiem dzieci w stajni u rodziny. Spalony dom, dziadka zabito pod koniec wojny, był żołnierzem Armii Krajowej. Codziennie rano, pomimo biedy, zimna i głodu, zaczynała dzień od śpiewania piosenki, aby odgonić wszelkie zło i mieć siłę oraz dobre nastawienie do życia.
Znajoma straciła męża podczas wojny, był oficerem, został rozstrzelany. Miała 4 małych dzieci. Zapytałam jak sobie radziła z  ich wychowaniem . Powiedziała, że nigdy nie powracała myślami do przykrych wydarzeń, bo skupiała się na teraźniejszym dniu. Zaufała Bogu i dlatego spotkała na swojej drodze dużo dobrych ludzi, którzy jej pomogli.

piątek, 28 grudnia 2018

Skuteczna metoda.



 Każda metoda jest dobra, jeżeli ma zastosowanie w praktyce.
Dawno temu pisałam i mówiłam kilkadziesiąt razy dziennie afirmacje.
Pamiętam jak dwa razy dziennie stosowałam wyobraźnie, zamykałam oczy i wyobrażałam sobie, to czego tak bardzo pragnęłam.
Były to metody oparte na świadomości i podświadomości. Wymagały dużo czasu , zaparcia i cierpliwości.
  Przez dziesięć lat próbowałam wybaczyć mamie i nie potrafiłam. Stosowałam kilkanaście metod wyczytanych w książkach. 
Najpierw tłumaczyłam zachowanie mamy i usprawiedliwiałam je, nie pomagało.
 Zaprzeczałam faktom, które przeżyłam, nie pomagało. 
Wyszukiwałam dobre wydarzenia z dzieciństwa, nie pomagało.
 Poddałam się i cierpliwie czekałam, aby czas wymazał z pamięci wspomnienia, nie pomogło. Zawsze w moim umyśle nad wszelkimi tłumaczeniami dominowała myśl ,,Czy rodzic kocha dziecko, które nie sprawia problemów bijąc je, upokarzając, wyzywając, popychając czy zamykając w ciemnym pomieszczeniu?”.
Starałam się rozwiązać problem kierując się logicznymi i  egoistycznymi pobudkami: żal i złość tylko obciąża mnie.
 Zadawałam sobie pytanie ,,Czy ta emocja jest mi potrzebna, skoro rujnuje moje życie?”
Moje logiczne myślenie nie potrafiło rozwiązać owego problemu.
Codziennie chodziłam z psem na długie spacery po łąkach i lasach. Największe rzeczy zawsze odkrywałam w samotności.
 Aby rozwiązać problem sformułowałam intencję,, Proszę o uzdrowienie moich wzorców, które blokują mi możliwość przebaczenia rodzicom. Jestem wdzięczna za spełnienie mojej prośby”
Po dwóch dniach jasnowidzenie pokazało trzy obrazy; drzewo genealogiczne, rodziców otoczonych białą poświatą i długi kij.
Odczytałam to tak: rodzice na drzewie genealogicznym stoją wyżej ode mnie, więc mają większą mądrość i doświadczenie.
 Kij ma dwa końce, dobry i zły.
Zaczęłam sobie przypominać słowa mamy: ty do niczego się nie nadajesz, nic nie potrafisz zrobić dobrze. 
Życie pokazało odwrotność tych gorzkich dla mnie słów. Potrafiłam sobie dobrze radzić w każdych warunkach, w których się znalazłam. Nikt mnie nie uderzył, tylko moja mama. Nigdy nie byłam upokorzona przez nikogo, tylko przez moją mamę. Mama nigdy mnie nie chwaliła, natomiast bardzo dużo pochwał i uznania dostałam od obcych ludzi.
Przypomniałam sobie o prawach rodu Hellingera. Nagle zrozumiałam, że moja mama sprawiła, abym doznała wszystkich złych rzeczy od niej, a nie od ludzi, których spotkam na mojej drodze. I tak było. Gdy to sobie uświadomiłam, przebaczyłam rodzicom.
Poczułam się taka wolna, lekka, a we wnętrzu ciała rozlało się ciepło przepełnione miłością.
Kij to dwa światy zły i dobry. Musiałam przejść przez zło, aby w dorosłym życiu, zaznać dobra.( Prawo biegunowości).
Dopiero wewnętrzna mądrość pomogła mi być świadomym człowiekiem przyjrzeć się całości, zrozumieć i przebaczyć.
Gdy kurczowo trzymałam się ego(rozumu), widziałam tylko wycinek, dlatego nie potrafiłam przebaczyć.

środa, 19 grudnia 2018

Świąteczne przesłanie.





Wszystko co nas otacza jest energią. Myśli człowieka to też energia , której odzwierciedleniem są emocje.
Miła, przyjazna, wesoła myśl wywołuje pozytywne emocje. Wtedy ciało człowieka jest lekkie, pojawia się uśmiech na twarzy, rozpiera cię radość i zadowolenie.
Gdy pojawia się smutna pełna obaw i czarnowidztwa myśl, twoje ciało wydaje się być ciężkie, lekko przygarbione, usta są zaciśnięte, a we wnętrzu energia rozsiewa niepokój, który często objawia się drżeniem mięśni.
Zamknij oczy i wyobraź sobie dwie sceny, w których jesteś główną bohaterką.

1  Przyszedł czas sprawdzenia twojej wiedzy. Stoisz przed drzwiami i czekasz na wezwanie egzaminatora.

2  Zamykasz za sobą drzwi, trzymasz w ręce indeks z potwierdzeniem pozytywnego zdania egzaminu.

Zaobserwowałaś swoje emocje i postawę ciała?

Zwrócę się do praw fizyki.
Wszystko ma swoje pary przeciwieństw, z tego wynika, że istnieją dwie strony:
 noc-dzień,
 lęk—odwaga,
 radość—smutek,
miłość—nienawiść.
Te rzeczy wydają się sobie przeciwne, w rzeczywistości są dwiema skrajnościami tej samej rzeczy.
Można przejść od jednej skrajności do drugiej. Starożytne nauki nazywają to ,,Sztuką Polaryzacji”.
Teraz rodzi się pytanie jak zneutralizować skrajności: nienawiść zamienić na miłość.
Na płaszczyźnie duchowej wszystko jest jednością. Bóg to Siła Miłości i Światła, która jest ponad przeciwnościami.
Skupiaj się zawsze na dobrym, pomimo, że coś idzie nie tak, a z czasem zneutralizujesz przeciwieństwa.
Podam przykład, gdy dopada cię irracjonalny lęk.
Jak najczęściej postępujesz?
Podsycasz go negatywnymi myślami, wpadasz w panikę i  uciekasz w ustronne miejsce, boisz się kolejnego lęku, myśli o lęku przysłaniają ci codzienne życie.
Robisz wszystko, aby tkwić w chorobie, cierpieć, narzekać, być ofiarą lęku i wynosisz go na piedestał.
Wiedza jest wtedy przydatna, gdy idzie w parze ze skutecznością.
Czytając powyższą teorię, myślę, że  wiesz jak  zneutralizować lęk.
Wyobrażaj sobie sceny, w których czujesz się bezpiecznie(  lęk to brak poczucia bezpieczeństwa).
Użyj wszystkich zmysłów, aby wydobyć jak najwięcej pozytywnych emocji. Dodaj do tego budujące  stwierdzenia i poczuj to całą sobą.
Warunek jest jeden; stosuj to regularnie przez pewien okres czasu, skutek zawsze będzie pozytywny.
Podałam przykład irracjonalnego lęku, ponieważ w moich książkach zwracam się do ludzi z zaburzeniami lękowymi.
To prawo fizyki działa dla wszystkich jednakowo, którzy chcą uzdrowić swoje życie.

niedziela, 16 grudnia 2018

Masz w sobie moc.





Podczas spacerów w przyrodzie uświadomiłam sobie, że Boga utożsamiam z Kulą Światła, z Wyższą Siłą, z Kulą Miłości.
Zadawałam sobie często pytanie . Kim ja jestem? Po co jestem?
Jestem zbudowana na podobieństwo Boga, więc jestem kulą światła, wyższą siłą i dążę do tego , aby być kulą miłości. Wszyscy jesteśmy kulami światła i wszyscy mamy w sobie wyższą siłę—to intuicja zwana głosem Boga.
Przebudzenie to uświadomienie sobie kim jesteś.
Najczęściej proces przebudzenia zaczyna się od traumatycznych doświadczeń lub krótkich przebłysków.
Człowiek składa się z ciała, rozumu i duszy.
Człowiek ma kontakt z rozumem, a rzadko z duszą.
Rozum to ego, które działa na bazie doświadczeń z przeszłości i buduje na tej podstawie przyszłość.
Ego lubi dramaty, szybko zapamiętuje przykre wydarzenia, wciąga w problemy, lubi porównania, ocenianie , osadzanie.  Ego podsuwa pytania typu: może mnie zwolnią z pracy, może jestem chora, snuje czarnowidztwo. Jesteśmy niewolnikami umysłu.
Ego podsuwa kłamliwe argumenty. Widzimy świat wycinkowo, dlatego tyle nieporozumień, kłótni, niedomówień i złości.
Podam przykład..
Często słyszę takie stwierdzenie: mój partner mnie nie rozumie, mało poświęca mi czasu.
Masz do niego złość, bo nie chce wykonać tego, co w tej chwili zaplanowałaś, bo nie chce ciebie wysłuchać, bo nie spełnia akurat teraz twoich oczekiwań. Popatrzyłaś wycinkowo i zaczynają się nieporozumienia i kłótnia gotowa. Otul swojego faceta miłością i pomyśl, ile razy przykrył ciebie kocem jak spałaś, ile razy ciebie wspierał jak tego potrzebowałaś, ile razy zrobił ci kawę, ile razy przytulił. Tak postępuje człowiek świadomy, czy oświecony, zależy jak to chcesz nazwać.
Które postępowanie buduje ciebie?
Które postępowanie jest dla ciebie dobre?
Odpowiedz sobie sama.
Intuicja przemawia do ciebie subtelnie, nie tak natarczywie jak ego.
Kontakt z intuicją nawiążesz wtedy, gdy wyłączysz umysł.
Intuicja nigdy ciebie nie zawiedzie. Gdy masz problem i umysłem nie umiesz go rozwiązać, oddaj tę sprawę wewnętrznej mądrości—intuicji i miej zaufanie, ona zawsze rozwiąże problem. Pod warunkiem, że nie dyktujesz jej jak ma to zrobić.
 Pojawią się takie sytuacje, które doprowadzą do rozwiązania, które umysł  nie jest w stanie nawet o tym pomyśleć.