Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 24 sierpnia 2014

Jestem kochana, jestem chroniona.







Skupiaj się tylko na sobie, a szybko odnajdziesz drogę do wolności.
Nie krzywdź nikogo świadomie.
Podam ci  jeden z wielu  przykładów.
Byłam na wczasach w malowniczej nadmorskiej miejscowości.
Wieczorami wychodziliśmy z krzesłami przed dom i rozmawialiśmy.
Pewnego razu nowo poznani znajomi , jak zwykle siedzieli przed drzwiami swojego pokoju i czekali na mnie , aby porozmawiać.
Wracałam ze spaceru, uśmiechnęłam się do nich i powiedziałam dobranoc.
Położyłam się do łózka, aby czytać książkę.
Przeczytałam jedno zdanie i zaczęłam się zastanawiać,  co myślą o mnie sąsiedzi.
Przeczytałam następne zdanie i znowu moje myśli  zaczęły krążyć wokół  obaw, czy nowo poznani ludzie się na mnie obrażą.
Przeczytałam kolejne dwa zdania i powiedziałam do siebie głośno,, Przestań w końcu myśleć o innych, skup się na sobie i chwili obecnej. Przebudź się i zacznij w końcu żyć swoim życiem’’.
Skupiłam się na czytaniu ciekawej książki, czas mijał przyjemnie.
Rano  idąc na śniadanie, powitałam promiennym uśmiechem sąsiadów, oni odwzajemnili moje pozdrowienia.
Coraz częściej łapałam się na tym, że przestałam zwracać uwagę na otoczenie.
Już nie interesowały mnie opinie innych ludzi i to co myślą o mnie.
Przestałam zwracać uwagę na to co wypada  zrobić, jak zadowolić rozmówcę, jak się zachować, aby nie urazić swoim zachowaniem danej osoby.
Nareszcie  w dużym stopniu, stałam się sobą.
Zaczęłam siebie kochać.
Poczułam się wolna, wyciszona i taka wewnętrznie szczęśliwa.
Zadawałam sobie pytanie, co spowodowało  korzystną  zmianę w moim zachowaniu.
Po dwóch dniach otrzymałam odpowiedź.
To afirmacja dotarła do mojej podświadomości, dzięki  której uświadomiłam sobie, że powinnam żyć własnym życiem, zmieniając siebie, a nie otoczenie.
,,Jestem kochana, jestem chroniona” to jedna z najważniejszych afirmacji, która działa cuda.
Powtarzałam ją 1000 razy dziennie, przez rok i kilka dni.
Otwierałam zeszyt, mówiłam afirmację i stawiałam kreskę, tym sposobem oznaczałam ilość powtarzanych pozytywnych stwierdzeń. Zajmowało mi to około 25 minut.
Skupiałam się na danej czynności codziennie rano, podczas picia kawy.
Zastanawiałam się nad tym, dlaczego tak długo czekałam na pierwsze  rezultaty.
Odpowiedź była prosta.
Mówiłam afirmację bez uczuć i emocji, dlatego tak długo trwało jej zadomowienie się  w podświadomości.
To są początki dobroczynnych skutków afirmacji,, Jestem kochana, jestem chroniona”.
Już nie daję się wciągnąć w wymianę zdań, kto ma rację, a kto jej nie ma, ponieważ odpowiadam sobie niemym głosem ,, To ego rządzi ludzkim umysłem. Każdy ma swoją rację, która jest uzależniona od danych przekonań, nabytych we wczesnych latach życia”
Zrozumiałam, że życie jest iluzją,  podobną do ról granych przez aktorów w teatrze.
Nadal  pracuję z afirmacją ,, Jestem kochana , jestem chroniona” tym sposobem dotrę do istoty istnienia.