Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 23 grudnia 2014

Świąteczne życzenia.







W tym roku sama ubierałam choinkę, ponieważ młodsza córka Karolina poleciała do Indii i Nepalu .

Wigilię będzie spędzała w Waranasi, a sylwestra w Kathmandu.

Cieszę się, że zwiedza świat, z niecierpliwością czekam na wiadomości od niej.

 Córka podróżuje zwiedzając  ciekawe zakątki, a ja podróżuję z nią wirtualnie.

Poukładałam  prezenty pod choinką.
Piesek Tao się nimi zainteresował ,od czasu do czasu przesuwa je  noskiem. 
 Natomiast kotek Maniuś  bawi  się wiszącą na gałązce kolorową bombką.
Za oknem panuje w karmniku harmider.

 Większe ptaki wydziobują ziarna , a mniejsze je bacznie obserwują z wierzchołka budki.

Na białym obrusie samodzielnie wyhaftowałam  zielone gałązki i  czerwone świeczki.

Będę spędzała święta z mężem, starszą córką, zięciem i dwoma futrzakami.





Kochani

             Życzę Wam wesołych świąt Bożego Narodzenia i

 szczęśliwego Nowego Roku.

                                   Kazimiera Sokołowska        

 

sobota, 20 grudnia 2014

Zamiana uczuć.







Wymienię trzy podstawowe uczucia; miłość, złość i strach.
Na podstawie własnych doświadczeń uczucie strachu,  które wywoływało niepokój, lęk i panikę, zamieniałam na uczucie złości. Wykorzystywałam  szybką zamianę uczuć w sytuacjach, które wymagały ode mnie takiego, a nie innego zachowania.
Myśli przepełnione obawą, niepokojem i strachem, zamieniałam na myśli kipiące złością i gniewem.
Takim postępowaniem atak lęku dusiłam w zarodku,ponieważ skupiałam się na rozpierającej mnie złości.
Pomyśl  teraz logicznie.
Na uczucie strachu najczęściej reagujemy lękiem.
Ciało poddaje się negatywnym myślom , wywołując niechciane emocje i objawy.
Już istniejące uczucie strachu  podsycasz takim samym uczuciem, więc nic dziwnego,że wpadasz w panikę ratując się ucieczką.
Zamiana uczucia strachu na uczucie złości dla osób z irracjonalnymi lękami pomaga w krytycznych przypadkach dostosować się do codziennego życia
Zrozumie mnie tylko ten, kto ma problemy z zaburzeniami lękowymi.
Gdy opiszę ci słowami  uczucie gniewu, czy uczucie złości, a ty nie masz pojęcia o takim stanie umysłu, czy zrozumiesz mnie ?
Natomiast podczas pracy nad sobą uczucie strachu zamieniałam na uczucie miłości.
Bycie wyrozumiałym i cierpliwym rodzicem dla wewnętrznego dziecka , zasiewało w podświadomości spokój.
Afirmacje wymazywały negatywne kody, dzięki temu przyjaźnie patrzyłam na otaczającą mnie rzeczywistość.
Medytacja wyciszała organizm.
Obudzenie intuicji zbudowało  wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Kropla drąży skałę.







Twoim życiem kierują ukryte przekonania, głęboko zakodowane w podświadomości, z istnienia których często nie zdajesz sobie sprawy.



Są jak wyryty w kamieniu napis, który bardzo ciężko zmienić.

Jeśli nigdy i nigdzie nie czujesz się bezpieczna, choćbyś zamieszkała w dużym domu wyposażonym w alarmy, miała zabezpieczenie finansowe w postaci dużej kwoty na koncie, a nawet  wynajęła osobistego ochroniarza, to znaczy że w twojej podświadomości są wyryte przekonania: ,,Nie czuję się bezpiecznie”,  ,, Świat jest niebezpieczny, ” ,,Każdy może mnie skrzywdzić”, ,,Stanie mi się coś złego”, Nikomu nie mogę zaufać” itp.

W przypadku,  gdyby przekonanie w twojej głowie głosiło: ,,Jestem bezpieczna”, ,,Mam zaufanie do świata i ludzi”, ,, Czeka mnie coś dobrego” to  mogłabyś iść ciemną, nieoświetloną ulicą w niebezpiecznej dzielnicy miasta i nic by ci się nie stało, ponieważ to co masz w swojej podświadomości oddziałuje na całe twoje otoczenie.

Skąd mam wiedzieć jakie kody są ukryte w mojej podświadomości?

Zapewne nasuwa ci się takie pytanie.

Wystarczy ,że przez jakiś czas bacznie poobserwujesz swoje życie.

Zobaczysz jakie masz relacje z rodziną i znajomymi, jakie masz samopoczucie, jak ci się powodzi materialnie, jakie są twoje związki  i ogólnie jak radzisz sobie w różnych dziedzinach życia.

A teraz podam ci kilka przykładów, które być może zaobserwujesz w swoim życiu.

Jeżeli nie układa ci się w związkach, twoje podświadome przekonanie może brzmieć:,, Nie kocham i nie akceptuję siebie”, ” Nie zasługuję na miłość”,  „Nie jestem osobą wartościową”, „Nie jestem dość dobra”.

Jeżeli chorujesz, w twojej podświadomości mogą  ukrywać się myśli:,, Jestem bezradna i bezsilna”, „Bliscy opiekują się mną i zwracają na mnie uwagę, tylko jak jestem chora”. Być może masz w głowie przekonanie, że choroba zwalnia cię od podejmowania decyzji, dokonywania wyborów  i dlatego nie możesz odzyskać zdrowia.

Jeżeli brakuje ci pieniędzy wyryte w głowie przekonania głoszą: ,, Pieniądz to coś złego, nikt uczciwy nie może być bogaty”, „Tylko źli ludzie mają pieniądze”.

Większość z tych przekonań została wyryta w podświadomości w dzieciństwie.

Na pewno chciałabyś zmienić swoje życie, czyli przekonania w podświadomości, które nim rządzą.

Ale jak to zrobić?   Jest to jak najbardziej możliwe, ale wymaga od ciebie świadomego podjęcia decyzji o zmianie życia, bo być może narzekasz i płaczesz, ale tak naprawdę nie chcesz niczego zmieniać, bo ci wygodnie. W takim wypadku przestań czytać tego posta.

Jeżeli jednak zdecydujesz, że całym sobą pragniesz zmiany i będziesz systematycznie pracowała (pisałam o tym w poprzednim poście) to sukces masz gwarantowany. „Co muszę zrobić?”- zapytasz.

Już odpowiadam – musisz przekuć wpis wyryty w podświadomości na nowy, pozytywny.

Zmiana przekonania wymaga czasu, cierpliwości i silnej woli; codziennie, ale naprawdę codziennie- musisz wielokrotnie powtarzać, pisać lub śpiewać przekonanie, które chcesz  wyryć w swojej podświadomości, usuwając stare negatywne.

Na początku podświadomość może się buntować i zamiast czuć się lepiej będzie gorzej, ale wtedy powinnaś skakać do góry z radości, bo to oznacza, że zaczyna się bolesny proces przekuwania- to jak z wodą utlenioną, która okropnie zapiecze, ale odkazi ranę i nie dopuści do infekcji.

 Jeżeli się nie poddasz i cały czas, mimo buntów podświadomości i gorszego samopoczucia , z uporem maniaka będziesz powtarzała  afirmacje, czyli pozytywne przekonania to spotka cię wielka nagroda- przeredagujesz swoje życie na nowo i w końcu poczujesz spokój i spełnienie.

czwartek, 27 listopada 2014

Wewnętrzne dziecko.






Dopadł cię lęk.
Twoje wewnętrzne dziecko bardzo się boi.
Wyobraź sobie, że naprzeciwko ciebie , stoi mała osoba.
Tą przestraszoną istotą jesteś ty.
Zadaj sobie pytanie.
Jak uspokoić małe dziecko?
Co zrobić, aby się nie bało?
Zamknij oczy i przypomnij sobie, jak  postępujesz ze sobą podczas lęku.
Pewnie nie  dodajesz sobie otuchy.
A co robisz?
Najczęściej podsycasz swoje przerażenie, niemiłymi myślami.
Dodajesz do ognia podpałkę, zamiast gasić płomień.
Więc nie dziw się, że zachowujesz się tak, a nie inaczej.
Odezwało się w tobie to małe przestraszone dziecko, które panicznie się boi.
Teraz pomyśl, jak uspokoić tą małą istotkę .
Weźmiesz ją za rączkę i będziesz mówiła,, Zaraz stanie ci się coś złego. Pewnie jesteś chora, możesz umrzeć. Chodź! Musimy opuścić jak najszybciej to nieprzyjazne miejsce” 
To małe dziecko biegnie na oślep. Po pewnym czasie zmęczone i smutne zatrzymuje się. Nadal się boi. Nie ma w tobie oparcia.
Jesteś dla niego nieodpowiednim rodzicem.
Ta istotka zamieszkuje twoje wnętrze, jego przeżycia i doświadczenia są zapisane w twojej podświadomości..
Jak dotrzeć do tego przestraszonego dziecka?
Jak go zapewnić, że nic mu się  złego nie stanie?
Jak zaszczepić w nim poczucie bezpieczeństwa?
W jaki sposób uwolnić go od lęków?
Masz przed sobą nie  lada wyzwanie.
Małymi krokami, cierpliwie i konsekwentnie, będziesz starała się  przekonać małą istotkę, że toczące się obok  życie jest przyjazne.
Tak jak nauczyciel, uczy dziecko  poznawania liter, czytania i pisania, tak ty będziesz uczyła swoje wewnętrzne dziecko nowych przyjaznych myśli .
Będziesz się starała je zakorzenić w podświadomości, tak mocno, aby te nieprzyjazne przekonania i negatywne nawyki myślowe wyrwać z korzeniami i unicestwić.
Jest to praca na długi okres czas.
Aby podtrzymać jej efekty, należy  pracować nad sobą całe życie.
Dużo osób pisze do mnie zadając  najczęściej powtarzające się pytanie.
,,Ile razy dziennie  powtarzać afirmację?"
Odpisuję, że jak najczęściej, 1000 czy 2000 razy dziennie.
 Po odpowiedzi na zadane pytanie, skrzynka zapełnia się  --.,, Tak dużo. Ja nie mam czasu. Może wystarczy 10, albo 100 razy”
Ze swojego doświadczenia wiem, że większość myśli , które przelatuje przez umysł to mędlenie w kółko jednego i tego samego.  Myślę, że 80%   to same śmieci, a 20% jest użyteczna.
Więc zadaj sobie ponownie pytanie.
Czy warto te 80%  myśli ukierunkować na pozytywne kody w podświadomości?
Pokochaj to dziecko.
Podejdź do lustra, pogłaskaj czule twarz i powiedź do siebie z uczuciem i przekonaniem,, Kocham  Cię” ,,Jesteś kochana” ,,Jesteś bezpieczna”
Czy przypominasz sobie słowa płynące z Biblii ,, Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami”