Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 21 listopada 2013

Uświadomienie.

Uświadom sobie, skąd pochodzi twój lęk. To , że boisz się śmierci, że zachorujesz, że będziesz  musiał  leżeć w szpitalu,  że upadniesz, czy zemdlejesz. Te paniczne obawy i lęki, wypłynęły na powierzchnię, są przykrywką do tego prawdziwego lęku, który tkwi w tobie i wywołuje niemiłe emocje psychiczne. U jednych jest to bardziej zaostrzone, a u drugich przebiega w mniej drastyczny sposób. Pewnie, zależy to  od  częstotliwości i natężenia niekorzystnych dla ciebie sytuacji, w których dane ci było przebywanie.  Zapewne wpływ ma też  twoja osobowość i wrażliwość To wewnętrzne dziecko jest w tobie. Nie ważne ile masz lat. W dzieciństwie, prawdę o otaczającym cię świecie, budowałaś na podstawie poglądów, najbliższych otaczających  cię osób. Byłaś dzieckiem, przyjmowałaś wszystko bez filtra. Przychodzi taki moment w życiu, że już więcej nie wytrzymasz. Ten sznur, który utrzymywał twoje emocje, zaczyna się rozciągać, w niektórych miejscach przecierać, aż w końcu pęka. Już nie potrafisz powstrzymać na wodze, swoich  emocji. Destruktywne myśli ,rządzą umysłem. Twoje zachowanie jest określone przez fachowca, mianem nerwicy lękowej. Osoby dotknięte tą chorobą, zazdroszczą zdrowym psychicznie ludziom, normalnego startu w dorosłe życie. Zazdroszczą ,że byli kochani przez rodziców. A najbardziej zazdroszczą tego, że nie mają takich obciążeń psychicznych,  jak chory na nerwicę lękową. Nie wiedzą, co to znaczy irracjonalny lęk przed życiem, czy depresja. Zdrowy psychicznie człowiek nie zna tych uczuć. Oby nigdy ich nie poznał. Dlatego, obudziłam w sobie intuicję, która w znacznym stopniu pomaga , przechodzić przez życie z pełną wiarą,  we własne siły. Odróżnić, zło od dobra i nie gonić ślepo za tłumem. W następnych postach , opiszę ludzi , których poznałam na terapii w placówce psychologicznej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz